Agresja w szkole

AK POMÓC DZIECKU – OFIERZE AGRESJI UCZNIOWSKIEJ?
Psycholodzy nie są zgodni, co decyduje, że człowiek staje się ofiarą przemocy. Jedni mówią, że w nieprzyjaznych okolicznościach każdy może zostać kozłem ofiarnym, inni przekonują, że odrzucone przez grupę dziecko musi nosić w sobie jakiś problem – jest bardzo nieśmiałe lub agresywne, nie potrafi nawiązać kontaktów z rówieśnikami. To kto ma rację, jest jednak bez znaczenia – ważne, że dziecku można pomóc.
PO PIERWSZE:WIEDZIEĆ, CZYM JEST PRZEMOC
Przemoc- każde działanie, skierowane wobec drugiej osoby, mające na celu wyrządzenie krzywdy fizycznej lub psychicznej, a więc bicie, kopanie, popychanie, zamykanie w pomieszczeniach, przezywanie, grożenie, obrażanie, wyśmiewanie, poniżanie, itp.
Każda forma przemocy wymaga interwencji dorosłych, takiej jak:
-rozmowa z dzieckiem, które skarży się, że jest źle traktowane przez innych (można wspólnie zastanowić się, jak powinno zareagować, poszukać rozwiązania problemu). Interwencją nie jest powiedzenie: „Musisz sobie jakoś poradzić” to pozostawienie dziecka z problemem;
-rozmowa z wychowawcą lub pedagogiem szkolnym. Szkoła nie zawsze jest w stanie zauważyć, że dane dziecko ma jakiś problem, dopiero sygnał od rodzica może przyczynić się do zauważenia go i dalej jego rozwiązania;
-doprowadzenie do rozmowy między ofiarą a jej prześladowcą w obecności dorosłego, np. nauczyciela, pedagoga, dyrektora, raczej nie rodziców. Takie mediacje dają możliwość powiedzenia obojgu stronom (ofierze i agresorowi), o tym jak się czują, ofiara ma szanse usłyszeć przeprosiny;
-zgłoszenie sprawy na policję- jest to niezbędne, gdy doszło do przestępstwa np. wymuszenia pieniędzy, kradzieży, pobicia. Wówczas nawet, gdy nie uda się odnaleźć sprawcy i go ukarać, to dziecko – ofiara -nie zostaje z poczuciem bezsilności.
PO DRUGIE:SŁUCHAĆ
Wiele dzieci i większość nastolatków, nawet gdy mają dobry kontakt z rodzicami nie mówi im o swoich problemach. Powodem jest poczucie wstydu i skrępowania, upokorzenia, obawa przed niezrozumieniem, niewiara, że rodzice potrafią pomóc. Około 13 roku życia światy dorosłych i ich dzieci się rozjeżdżają. Dla nastolatków w tym wieku najważniejsi stają się rówieśnicy i to z nimi będą rozmawiać o swoich problemach. Jednak mimo wszystko rodzice muszą z dziećmi rozmawiać. Jak?
raczej słuchać niż mówić,
pytać, a nie udzielać rad,
nie bagatelizować problemu dziecka,
nie wyśmiewać kłopotów, nawet gdy wydają się błache,
wykorzystywać głośne wydarzenia, artykuły w prasie do rozmowy na trudne tematy – o przemocy, sposobach rozwiązywania konfliktów, jak radzić sobie z sytuacjami trudnymi.
Oprócz rozmowy ważna jest też obserwacja. Jeśli dziecka nikt nie odwiedza ze szkolnych kolegów, to może być to niepokojący sygnał, również, gdy nie chce chodzić do szkoły, na podwórko.
Jeśli dziecko nie chce rozmawiać, albo bagatelizuje nasze niepokoje warto nawiązać kontakt ze szkołą i poprosić wychowawcę, pedagoga o podzielenie się ich spostrzeżeniami na temat dziecka. Jedynie wspólne działania rodziny i szkoły mogą przyczynić się do rozwiązania problemu naszych dzieci.
PO TRZECIE BUDOWAĆ POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI
Dziecku, które ma niskie poczucie własnej wartości, trudniej przychodzi sprzeciw wobec złego traktowania go. Tak, jakby uważało, że zasługuje na zaczepki, wyśmiewanie czy innego typu przemoc.
Jak wzmacniać w dziecku poczucia własnej wartości?
-przebywając razem, robiąc coś razem – gdy dziecko czuje, że rodzicom sprawia przyjemność przebywania z nim, że jego towarzystwo jest dla rodziców atrakcyjne, wówczas rośnie jego poczucie własnej wartości;
-pomóc polubić siebie, wskazując mocne strony dziecka, np. chwaląc dziecko za konkretne zachowanie i osiągnięcia. Zamiast mówić: „jesteś grzeczny”, powiedz: „bardzo miło przywitałeś się z koleżanką”;
-warto zachęcać dziecko do uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych, kółkach zainteresowań, ponieważ i tam dziecko może znaleźć swoją grupę przyjaciół, których nie ma np. w szkole;
-dawać dziecku prawo do własnego zdania i szanować je, jego decyzję, wybory, wspierać kiedy pojawia się niepowodzenia, a nie mówić: „to ja miałem rację, gdybyś mnie posłuchał nic złego, by ci się nie przytrafiło”;
PO CZWARTE: UCZYĆ SAMOOBRONY
Nie tego, jak umiejętnie uderzyć, lecz, jak i gdzie stawiać granice, jak mówić „nie”, także dorosłemu, gdy ktoś robi coś, na co się nie zgadza. Należy nauczyć dziecko jasnego i umiejętnego odmawiania, które pozwoli mu zachować swoją godność, gdy będzie krzywdzone. Takie formy samoobrony jak: judo, karate powinny jedynie dodać dziecku poczucia pewności siebie, a uczyć walki z innymi.
PO PIĄTE:UCZYĆ DZIECKO NAZYWANIA I WYRAŻANIA SWOICH UCZUĆ
Warto uczyć dziecko prowadzenia rozmowy, panowania nad swoimi emocjami, np. mówiąc: „spróbuj to powiedzieć spokojniej”. Warto przekonać dziecko, aby nazywało swoje uczucia i emocje, mówiło jak się czuje, gdy ktoś je przezywa, wyśmiewa. Rodzice również powinni mówić dziecku o swoich uczuciach, np. „jest mi przykro, że nie powiedziałeś mi o tym zdarzeniu”. Buduje to poczucie troski i przywiązania, wzmacnia więź między rodzicami i dziećmi.

Print Friendly, PDF & Email

Comments off